Medal of Honor zapowiedź gry

Trwająca dziesięć lat seria przenosi się z czasów II wojny światowej do współczesności. Konkretnie do Afganistanu. Gdy twórcy Call of Duty ogłaszali pierwszą część Modern Warfare, wielu fanów pukało się w czoła i wątpiło w sukces tak znacznego odejścia od dotychczasowej koncepcji. Po gigantycznym sukcesie obu części MW nikt chyba nie wątpi, że EA podąża dobrą ścieżką. Druga wojna światowa przejadła się już graczom. Ile razy można wracać do tych samych historii? Normandia, ZSRR, północna Afryka itp.. Nawet najbardziej fascynujące bitwy tamtego okresu są już w takim stopniu wyeksploatowane, że gracze mają ochotę na chwilę oddechu od tamtych wydarzeń. Teraz jest czas na konflikty współczesne.

Po tasiemcowatej serii przeróżnych drugo – wojennych produkcji, EA w końcu postanowiło zrobić coś nowego. Kto wie, być może za kilka lat znów zobaczymy tytuły mówiące o tym największym militarnym konflikcie w historii ludzkości i znów podejdziemy do nich z wielkim zainteresowaniem.

Twórcy nowego MoH ściśle współpracują z dowództwem sił USA w Afganistanie i ta współpraca ma zaowocować realistyczną grą, opartą na wielu prawdziwych wydarzeniach. Tryb multiplayer jest przygotowywany we współpracy z EA DICE – twórcami popularnego Battlefielda.

laptopy poleasingowe Warszawa

– Odnowiony Medal of Honor trzyma się swoich korzeni i wciąż docenia żołnierzy, ale przenosi ich do dzisiejszych czasów. Żołnierz musi tu być bardzo zdyscyplinowany, gotowy do walki na tym nowoczesnym polu. Jest żywym, oddychającym i precyzyjnym narzędziem wojny – mówi Greg Goodrich, producent – Mamy zaszczyt pracować obok ludzi, którzy biorą udział w prawdziwych wydarzeniach wojennych i tworząc grę chcemy przekazać ich doświadczenia.

amso.pl

W grze wcielimy się w najlepszych z najlepszych, czyli w tzw. agentów pierwszego stopnia. Jest to wąska grupa żołnierzy, którzy są ponad innymi  i powierza się im misje najtrudniejsze, czyli takie, które nie mogą zakończyć się porażką. Są to ludzie świetnie wyszkoleni i anonimowi.

Tryb single player rzuci nas w rejon dobrze znany z przeróżnych serwisów informacyjnych – Afganistan. Misje oparte będą na doświadczeniach wyżej wspomnianych elitarnych żołnierzy armii amerykańskiej. Sama fabuła jest oczywiście tajemnicą, ale można się trochę domyślać choćby na podstawie filmików takich jak ten:

Obie części Modern Warfare miały fabułę, w której człowiek zagłębiał się rozdziawiając szeroko szczękę. Poprzeczka jest więc na poważnej wysokości. EA powinno zachować większą ostrożność niż twórcy MW, ponieważ opowiada o konflikcie, który wciąż trwa i jest pełni ważną rolę we współczesnej polityce. Activision opowiadało o wojnie zupełnie wyimaginowanej i mogło dać upust swojej fantazji. Owszem, było krwawo i widowiskowo (włączając w to zniszczony Waszyngton), ale to była tylko bajka. Tutaj sytuacja jest inna i konieczne jest pewne wyczucie. W końcu sporo amerykańskich rodzin straciło tam bliskie sobie osoby a to właśnie ten rynek ma być głównym miejscem sprzedaży gry.

Trwają już testy bety, która umożliwia ograniczonej liczbie graczy rywalizowanie w trybie multi. Sama beta w dużym stopniu pokazuje jak wyglądać będzie gra. Oczywiście, na pierwszy rzut oka, będzie podobnie do Modern Warfare, ale to oczywiście z racji współczesności. W multi mamy mieć do wyboru trzy klasy: Rifle Man, special ops oraz sniper.

W trakcie zabawy gracze będą mogli spróbować swoich sił w dwóch trybach gry: drużynowym Combat Mission, w którym celem jest wykonanie przez Siły Koalicji pięciu kolejnych zadań, podczas gdy Rebelianci będą starali się ich powstrzymać, a także Team Assault, będący odpowiednikiem drużynowego deathmatcha. Gra prezentuje się naprawdę dobrze i wydaje się być grywalna już w wersji beta.

Szykuje się powiew świeżości w serii Medal of Honor. To dobrze, ponieważ wielu fanów serii przerzuciło się już na Call of Duty. Teraz Electronic Arts szykuje się do ich odbicia i trzeba przyznać, że jest na to szansa.

Gra ma się ukazać 15 października na PC, Xboxa 360 i PlayStation 3.

Michał Jasiński

jesteśmy częścią StacjaKultura.pl

Be the first to comment

Leave a comment

Your email address will not be published.


*