Odtwarzacz mp3 Transcend MP850 – test

Pierwsze wrażenie

Urządzenie jest lekkie i dobrze pasuje do dłoni. Producent zadbał o ochronę odtwarzacza przed drobniejszymi uszkodzeniami mechanicznymi –  w pudełku znajdziemy silikonowy pokrowiec. Poza pokrowcem zaopatrzono nas we wszystkie pozostałe potrzebne drobiazgi, czyli: słuchawki, kabel do połączenia z komputerem (miniUSB – USB) oraz płytę z instrukcją i narzędziami do obsługi odtwarzacza.

Test

Tym, co na ogół odrzuca mnie w pierwszej chwili od jakiegoś odtwarzacza muzyki są słuchawki. Może dawno nie kupowałem takiego sprzętu, a może Transcend się postarał, ale w tym przypadku słuchawki są dość dobre. Ładnie grają, są wygodne i nie ma się ochoty ich pociąć tępymi nożyczkami po 3 minutach użytkowania. Jedyne, co mógłbym doradzić producentowi, to dodanie jakiś 10-15 cm do kabla, bo moim zdaniem jest właśnie o tyle za krótki.

 

 

Po odłączeniu MP850 od komputera szybko włączyłem muzykę. Początkowo nie zauważyłem, że menu tego urządzenia jest kiepskie i brzydkie, to co widzimy po przyciśnięciu klawisza „Menu” jest tylko zasłoną dymną. Twórcy postarali się raptem o parę ładnych, kolorowych ikonek, a to, co widzimy, gdy zaczniemy się zagłębiać w funkcje urządzenia, jest miernej jakości. Czcionka i organizacja menu wyglądają identycznie, jak w wielu innych tanich i badziewnych mp3-ójkach pochodzących z Chin. Drzewo menu jest dość zawiłe i do tego nie mamy możliwości wyboru języka polskiego jako języka wyświetlanych komunikatów/opcji.

laptopy poleasingowe

Muzyka. Jeśli jesteśmy w stanie przymknąć oko na kiepskie menu i cieszyć się niezłym wykonaniem obudowy oraz całkiem dobrymi słuchawkami, to na samej jakości odtwarzanego dźwięku nie powinniśmy się zawieść. Mamy do wyboru sporo equalizerów ustawionych wedle uznania producenta i opatrzonych różnymi etykietkami, jak np.: jazz, rock, classic itp. Poza tym, możemy również samodzielnie pobawić się suwadłami i ustawić je tak, jak lubimy najbardziej.

 

 

Mam niestety kolejne złe wieści dotyczące MP850 – urządzenie nas nie szanuje i bezmyślnie marnotrawi energię. Odtwarzacz nie wyłącza się automatycznie, jeśli z niego nie korzystamy. Powinno być tak, że po ok. 10 minutach bezczynności będziemy musieli wybudzić mp3 ze stanu stand by, tymczasem MP850 włącza wygaszacz ekranu z zegarem i cały czas stopniowo zużywa baterię. Tak więc, jeśli wrócisz wieczorem do domu, zatrzymasz odtwarzanie muzyki i położysz się spać, to rano będziesz musiał pamiętać o naładowaniu baterii w swoim Transcend MP850. Wytwórca na pocieszenie dał dziwną funkcję, która działa jak sleep w telewizorze. Po ustalonym czasie (np. 15 minut) odtwarzacz po prostu się wyłącza, nawet w środku piosenki czy filmu.

 

 

Następnym mankamentem, jaki dostrzegłem jest to, że po wejściu do katalogu z muzyką pozostaje on pusty, mimo że wgrałem tam ok. 300 plików. Wyczytałem później w instrukcji obsługi, że odtwarzacz współpracuje z playlistami z Windows Media Playera. Ale kto używa tego programu do słuchania muzyki czy układania list odtwarzania? Nie znam nikogo takiego, ale może to ja i moi znajomi jesteśmy dziwni, że nie korzystamy z WMP.

 

 

Kończąc już temat słuchania muzyki za pomocą tego urządzenia, dodam, że możliwe jest czytanie ebooków za jego pomocą, ale już nie możemy jednocześnie słuchać muzyki i czytać książki. Kiedy chcemy wejść do katalogu z plikami txt, utwór automatycznie się wyłącza. Szkoda, że producent pozwolił na taki błąd w oprogramowaniu (moim zdaniem to błąd, bo nie wierze, że umyślnie ktoś zablokował taką funkcję), ale z drugiej strony czytanie książki na takim małym wyświetlaczy to mordęga.

 

 

Przejdźmy teraz do oglądania filmów na MP850. Da się to robić, obraz jest przyzwoity, jeśli wyjściowy plik był dobrej jakości, ale musimy go przekonwertować na plik .mtv. Cóż to jest za rozszerzenie? Oto opis tego rozszerzenia z filext.com: „MTV is a file format created to allow video playback capabilities on inexpensive Chinese-made portable MP4 players without increasing the cost of those players with license royalties and more processor power.” Czyli w wolnym tłumaczeniu: „Format plików wideo pozwalający na uniknięcie płacenia opłat licencyjnych”. producentom tanich odtwarzaczy MP4 z Chin.” Taki zapis od razu nastawia mnie dość negatywnie do urządzenia i producenta. Jednak Transcend na płycie dołączonej do MP850 oferuje wygodny konwerter plików (np. .avi)  na .mtv, co trochę ratuje twarz firmy.

 

 

Kolejną funkcją, jaką znajdziemy w Transcend MP850, jest nagrywanie dźwięku. Tu powiem szczerze, że jestem miło zaskoczony. Ścieżka, jaką nagrałem z zewnętrznego źródła była naprawdę przyzwoitej jakości. Bez problemu można było zrozumieć, co zostało powiedziane, nie było zbyt wielu szumów i generalnie brzmiało to jak średniej jakości mp3. Nie miałem okazji sprawdzić funkcji dyktafonu w warunkach bojowych, czyli np. podczas wykładu, ale podejrzewam, że urządzenie by się dobrze sprawdziło. Możemy również nagrywać to, co słyszymy w radio odbieranym za pomocą odtwarzacza, i te nagrania są jeszcze lepszej jakości niż ze źródeł zewnętrznych. W roli dyktafonu MP850 nadrabia kilka minusów, które wymieniłem wcześniej.

 

 

Na koniec warto wspomnieć, że urządzenie jest kompatybilne z systemami Windows i Unix, więc nie ma znaczenia na czym pracujesz na co dzień. Jednak software, który dostarcza producent wraz z odtwarzaczem, jest przeznaczony jedynie pod system operacyjny Microsoftu. Oprogramowanie umożliwia, jak wcześniej wspomniałem, konwersję plików wideo na przyjazny dla urządzenia .mtv oraz zabezpieczenie części lub całości pamięci za pomocą hasła. Pakiet od Transcend jest łatwy w obsłudze i nie warto się nad nim rozwodzić, ale uważam, że jest niedopracowany i jeśli jest w planach kolejna generacja MP850, to ktoś powinien poświęcić czas na poprawę tych programów.

Laptopy poleasingowe
Oceny

 

 Wygląd: 4/5
 Wykonanie: 4/5
 Obraz: 3/5
 Dźwięk: 4.5/5
 Funkcje: 3.5/5
 Instrukcja: 4/5
 Stosunek ceny do jakości: 3.5/5
 Ogólnie: 3.5/5

Podsumowanie:

Od kilku lat jestem użytkownikiem iPoda, którego uważam za naprawdę dobry odtwarzacz mp3 i wideo, który ma tylko kilka drobnych wad, tak więc każde inne urządzenie z tego segmentu porównuję właśnie do niego. Transcend MP850 w tym porównaniu wypada na poziomie, powiedzmy, 3+, ponieważ ma kilka funkcji, których mi brakuje w iPodzie i nie zmusza mnie do korzystania z iTunes, ale ma także parę wad. Tak więc, jeśli ktoś będzie umiał przyzwyczaić się do trochę zakręconego i brzydkiego menu, wystarczy mu 8GB pamięci i nie ma tendencji do zapominania wyłączania urządzeń tego typu, to MP850 będzie w zupełności wystarczający i może przynieść sporo radości. Szczególnie, jeśli od czasu do czasu chcemy kogoś/coś nagrać lub obejrzeć film na malutkim wyświetlaczu w podróży, np. autobusem.

Paweł Mucha

Be the first to comment

Leave a comment

Your email address will not be published.


*