Przemoc w grach

 Dzieje się tak, ponieważ zdecydowana większość użytkowników komputerów jest płci męskiej (przykro mi dziewczęta, ale takie są fakty), która jak wiadomo preferuje taki rodzaj rozrywki. Tę informację wykorzystują producenci gier, którzy w dużej mierze zapełniają półki sklepowe produktami zawierającymi szukane pierwiastki. Z różnych względów, to jednak zbyt wszechobecna w grach brutalność spowodowała ostrą krytykę ze strony „niegraczy”.

Po kilku okrutnych przestępstwach, dokonanych przez nieletnich nagle, podniosła się wrzawa i nagonka na rzekomego sprawcę – komputer, a raczej zbyt krwawe programy, przed którymi młodzi ludzie spędzają wiele godzin. Problem potraktowano bardzo poważnie, ponieważ sprawę rozdmuchały media. Liczne wystąpienia psychologów, i innych znawców ducha człowieka, przypisujących wzrost agresji   godzinami spędzonymi przy jojstick’u, wywołały falę niezadowolenia w środowisku graczy. Zaatakowani, bronili się twierdząc, że gry umożliwiają wyładowanie agresji przed ekranem monitora, zamiast na ulicach miast, a prawdziwi młodociani sprawcy przestępstw, tak naprawdę wywodzą się z kręgów niezbyt ściśle związanych z komputerem.
Trzeba przyznać, że coś w tym jest. Myślę jednak, że argumenty te , wypowiadane przez samych „oskarżonych” tracą na wartości. Któż z nas podcinałby gałąź , na której siedzi i zeznawał przeciwko sobie? Sprawa jednak nie rozeszła się po kościach, a gry takie jak Mortal Kombat czy Doom,  wkroczyły do języka dorosłych, jako symbol elektronicznej przemocy. Laptopy poleasingowe

Wraz z rozwojem gier, rosła ich wizualna realność i obecnie przedstawiona w grach fikcja ,niewiele różni się od życia. Trzeba przyznać, że niektóre tytuły obfitują w elementy drastyczne i krwawe. Oczywiście, należy ograniczyć dostęp do tego typu produkcji najmłodszym odbiorcom, ale klucz do rozwiązania sprawy,  nie tkwi w odpowiednim prawie, czy ograniczeniu sprzedaży. Tutaj muszą wkroczyć rodzice, którzy powinni zainteresować się tym, w co grają ich pociechy. Często się bowiem zdarza, że nieświadomy rodzic,  za namową dziecka nieświadomie kupuje np. Carmageddon, a później dziesięciolatek ćwiczy się po nocach „w rzemiośle”. Istotnie,  zbyt krwawe gry nie powinny trafiać w ręce zbyt młodych ludzi. Ich osobowość dopiero się kształtuje  i ze względu na to,  łatwo mogą stracić kontakt z rzeczywistością. Nie należy jednak przesadzać ,,z tym negatywnym wpływem gier na psychikę. Moim zdaniem, zdecydowana większość nastolatków, potrafi odróżnić fikcję od rzeczywistości, i po czasie spędzonym przy grze Quake,  nie wyskoczy nagle na ulicę strzelając do wszystkiego, co się rusza. komputery Warszawa

Kilka lat temu, gdy wkraczało do nas video, znaczną większość kaset stanowiły i nadal stanowią filmy akcji, w których przemoc jest wręcz niezbędnym czynnikiem. Nikt jednak nie przypisywał faktu istnienia morderców filmom. Zjawiska brutalności w filmach nie krytykowano ,ponieważ rozrywka ta była bardzo popularna, i to we wszystkich grupach wiekowych i społecznych. Teraz, gdy pojawiło się nowe medium, słabo rozumiane przez ludzi starszego pokolenia (czyt. rodziców) ,można było na nie zrzucić większość winy. Radzę wszystkim mamom, aby raczej zrezygnowały z 378 odcinka brazylijskiego serialu, zamiast odsuwać dziecko od komputera,  a cenny czas poświęciły swoim pociechom.

Dawid Nawrocki

Be the first to comment

Leave a comment

Your email address will not be published.


*