Samsung Innov8 – test

Napisanie tego sprawozdania z testu było dla mnie wyzwaniem. Zdecydowałem, że plan ramowy testu będzie taki: wrażenie ogólne, plusy, minusy, podsumowanie. Po kilku dniach korzystania z telefonu zacząłem mieć wątpliwości czy uda się zrealizować mój plan. Ale, ale… może wszystko po kolei, zapraszam do pierwszego podpunktu.

Wrażenie ogólne

i8510 jest dość ciężki i to była pierwsza cecha, jaką dostrzegłem. Chwilę później rozsunąłem telefon i  ekran ożył z małym opóźnieniem. Obraz, który się ukazał był bardzo przejrzysty.  Dobrą cechą Innov8 jest jakość wykonania, gdyż w wielu przypadkach slidery sprawiają niekiedy wrażenie, że zaraz się rozpadną, gdy je rozsuniemy, ale nie tym razem.

Ważną cechą tego telefonu jest coś, co producent określa jako „mysz optyczna”. Pod tą nazwą kryje się 5-kierunkowy klawisz na środku telefonu. Wystarczy, że przesuniemy po nim palcem np. od lewej do prawej i daje to taki efekt, jakbyśmy wcisnęli prawą krawędź tego klawisza. Po krótkim czasie użytkowania można się przyzwyczaić do tego udogodnienia i zaczyna go brakować, gdy dostaniemy do ręki inny telefon.

Plusy

Teraz powinna nastąpić cała litania dobrych pomysłów inżynierów Samsunga, fajnych rozwiązań itp.  Tak się jednak nie stanie  z prostego powodu  –  jest tego zbyt dużo. Podczas wielu dni użytkowania tego telefonu  sprawdzałem jego możliwości pod wieloma kątami i nie znalazłem nic, co by było konkretnym minusem.

Urządzenie to, można by porównać do plasteliny. Oczywiście nie chodzi tu o powłokę fizyczną, ale o software i możliwości dostosowania do własnych potrzeb. W i8510 można ustawić praktycznie wszystko, od klawiszy funkcyjnych przez czułość „myszki”, do wyświetlania informacji o obecności sieci WiFi. Uważam, że Samsung wykonał porządną robotę i nikt w procesie produkcyjnym nie stwierdził „i tak nikt z tego nie korzysta”, dzięki temu można dostosować wszystko, co przyjdzie nam do głowy. Ja przynajmniej nie znalazłem żadnego parametru, którego nie mógłbym ustawić tak, żeby mi odpowiadało. Laptopy poleasingowe

Jeszcze jedną dobrą stroną, o której dobrze byłoby wspomnieć to oprogramowanie do synchronizacji z PC. Instalacja była wręcz banalna, a obsługa nie wymagała obycia z tego typu aplikacjami. Przegrywanie filmów, muzyki, zmiany w kontaktach, wszystko to przebiega gładko i bez problemów. Użytkownik nie powinien tutaj natrafić na żadne problemy.

Minusy

Jak już wspomniałem nie jest ich wiele, ale warto je omówić.

Najpoważniejszym minusem, jakiego się dopatrzyłem, to trochę za słaba bateria. Bywało, że podczas aktywnego testowania, w ciągu jednego dnia zużyłem cały zapas energii. Podkreślam tutaj, że wynikało to z częstego korzystania, w tym grania w gry. Po okresie wzmożonych testów przeszedłem w tryb, który można by określić jako w miarę normalne użytkowanie. W tym czasie wydolność baterii  wzrosła, bo byłem zmuszony do ładowania po ok. 4 dniach, co moim zdaniem jest przyzwoitym wynikiem.

Kolejną, trochę gorszą stroną Innov8 jest aparat fotograficzny. Jeśli chcemy uchwycić jakieś ruchome obiekty w pomieszczeniach zamkniętych, to niestety wyniki są raczej średnie. Lampa niby błyska, ale obraz zapisywany jest  niezsynchronizowany i w efekcie dostajemy dość ciemne zdjęcie i na ogół poruszone. Jednak poza takimi wypadkami aparat sprawdza się dobrze i zdjęcia wychodzą przyzwoicie. Swoją drogą, pomysł na zamykaną osłonę obiektywu jest bardzo dobry, bo chroni to optykę, a w razie potrzeby otwiera się bez ociągania. Nie jest to wielki minus tego telefonu, po prostu gorzej się sprawdza, ale nie da się być mistrzem w każdej dziedzinie.

Panorama:

Zwykłe zdjęcie: laptopy poleasingowe

 

Oceny

 Wygląd: 4.5/5
 Wykonanie: 5/5
 Obraz: 5/5
 Dźwięk: 4.5/5
 Funkcje: 5/5
 Instrukcja: 4/5
 Stosunek ceny do jakości: 3.5/5
 Ogólnie: 4.5/5

Podsumowanie:

Cóż mogę tu napisać? Samsung Innov8 i8510 jest dobrym telefonem. Może niekoniecznie wartym wydania około 2000 zł, bo tyle teraz kosztuje, ale dobrym. Do tej pory używałem LG KU990, ale będę się musiał poważnie zastanowić, czy nie zmienić go na Samsunga. Chociaż odrobinę brakuje mi tutaj wyświetlacza dotykowego, to nadrabia to „magia” myszy optycznej. Generalnie uważam, że ilość pozytywów góruje nad negatywnymi stronami Samsunga i dla mnie to telefon, który jest śmiałym krokiem w kierunku ideału.

Pozostaje jeszcze kwestia samej nazwy – innov8 [czyt. innowejt] – wprowadzać innowacje/ zmiany itp. Czy jest właściwa? Chyba jedynym niespotykanym rozwiązaniem jest mysz optyczna, która jednak pojawiła się już we wcześniejszych modelach Samsunga. Tak więc nazwa nie do końca adekwatna, ale podejrzewam, że względy marketingowe przeważyły, a poza tym producentom zaczyna już powoli brakować cyferek na oznaczenia modeli.

Paweł Mucha

Be the first to comment

Leave a comment

Your email address will not be published.


*